Żyjemy w świecie potężnego natłoku informacji. Coraz większej ilości newsów, danych, źródeł i cytatów. Informacyjnego chaosu, w którym coraz trudniej ustalić, co jest prawdą, co fikcją. Coraz więcej straszenia, coraz mniej pozytywnych informacji.
Media głównego nurtu karmią nas nadchodzącą wojną, sabotażami, agentami obcych wywiadów, złym prezydentem, który nie wiadomo, czy faktycznie nim został, jeszcze gorszym prezydentem za Wielkiej Wody, globalnym ociepleniem, w którym ziemia spłonie, jeśli natychmiast nie podejmiemy jakichś ważnych działań (głównie drenujących nasze kieszenie na coraz wyższe koszty energii i podatki). I że jak dopuścimy do władzy opozycję, to zaleje nas fala brunatnej przemocy i wróg ze Wschodu wejdzie bez jednego wystrzału. I że kraj nam rozkradną jak to czynili wcześniej.
Opozycja straszy nas, że obecni uśmiechnięci rządzący rozkradają kraj dyskretnie i z uśmiechem, ale na pewno gorzej niż oni wcześniej rozkradali. Że sprzedadzą nasz kraj w całości obcemu kapitałowi i zostaniemy niewolnikami. I że tylko dobry prezydent zza Wielkiej Wody może nas ocalić.
Przebudzeni (albo „przebudzeni”) twierdzą, że jedni i drudzy toczą przed nami grę, że są ze sobą dogadani i udają konflikt, bo skonfliktowanym społeczeństwem łatwiej rządzić. I że wszyscy chodzą na smyczy tajnego rządu światowego, który chce wymordować połowę populacji ziemi, nasyłając na nas pandemie, głód i wojny. Że tym tajnym rządem rządzą kosmici, Reptilianie, Annunaki, Orionidzi, którzy żywią się naszymi złymi emocjami i celowo utrzymują nas w rozmaitych lękach.
Lewica straszy nas prawicowym zamordyzmem. Prawica straszy nas lewackim upadkiem wszelkich obyczajów i tradycji.
My sami straszymy się „jak to będzie?” i często obwiniamy o nasze życie, podjęte złe decyzje. Że przecież mogliśmy coś zrobić lepiej, inaczej. Frustrujemy się relacjami z ludźmi, rodziną, współpracownikami.
A jaki jest Twój osobisty pakiet lęków i frustracji?
Czego Ty się boisz najbardziej? Jak Twoje obawy wpływają na Twoje życie, na codzienne decyzje, budżet, plany? Żyjesz tak, jak chcesz, czy pod dyktando innych? I których innych? I co dla Ciebie oznacza „życie na swoich zasadach”?
Jeśli takie sprawy męczą Cię na co dzień, albo jeśli wypierasz je, zamiatasz pod dywan, żeby Cię nie męczyły – to może jest to dobry moment, żeby spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy? Uczynić je bardziej pozytywnym. Szczęśliwszym. Lepszym.
Ja właśnie w tym pomagam.
Pamiętaj, Twoje lęki prędzej czy później przełożą się na Twoje zdrowie. Sesje ze mną będą tańsze niż leczenie chorób. Pomyśl o tym i zapisz się na sesję. Porozmawiamy o Twoim życiu i jak możesz uczynić je lepszym.
- Nie frustrując się przeszłością,
- Nie strasząc się przyszłością,
- Ani niczym innym, czego boisz się obecnie.