Poziomy świadomości, czyli Eros, Logos i Agape dla zaawansowanych.
Pogłębię tu motyw przewodni mojej strony, czyli Eros, Logos i Agape. Bo jest to swoiste uproszczenie szerszej koncepcji poziomów logicznych / poziomów świadomości R. Diltsa, których jest osiem. Osiem obszarów, w których znajdujemy się – mniej lub bardziej świadomie – w każdej chwili życia i one służą nam do podejmowania każdej decyzji. W Bennewicz Instytut Kognitywistyki do zobrazowania tego zagadnienia używa się modelu góry lodowej. Każdy poziom logiczny jest pod poprzednim; pierwsze dwa i pół są tą częścią góry, która wystaje nad poziom morza. Reszta jest ukryta w oceanie naszej podświadomości.
Ja spróbuję opisać tą koncepcję posługując się nie górą lodową, ale cebulą. Jak wiemy z obserwacji, cebula ma warstwy. A z filmu Shrek wiemy, że ludzie też mają warstwy, jak cebula 🙂 No to lecimy.
Cebula nie znajduje się w próżni. Może być na grządce, w lodówce, na desce do krojenia – czyli znajduje się w jakimś ŚRODOWISKU. My też znajdujemy się zawsze w jakimś środowisku – jest to rodzina, krąg znajomych, miejsce pracy, szkoła, uczelnia, kino, teatr, basen, kort tenisowy… Środowisko ma bezpośredni wpływ na zewnętrzną warstwę naszej umownej cebuli, czyli na ZACHOWANIA. Miejsca w których się znajdujemy, ludzie z którymi wchodzimy w reakcje wpływają na to, jak się zachowujemy. I w drugą stronę – nasze zachowania mogą zmieniać (i zmieniają) środowisko w jakim jesteśmy. A co jeszcze ma wpływ na nasze zachowania? Ano, są to posiadane UMIEJĘTNOŚCI, czyli warstwa cebuli numer dwa. Umiejętności jakie posiadamy i których jesteśmy świadomi sprawiają, że zachowujemy się w konkretny sposób. Uczymy się poprzez lekturę, albo słuchając audiobooków. Albo poprzez ściąganie, podglądanie, naśladowanie innych. Możemy naprawić ułamane drzwiczki trytytką albo kupić nowy zawias. Możemy jechać po ośnieżonej drodze ostrożnie z małą prędkością albo szaleć driftem. Nasze zachowania wynikają z umiejętności jakie posiedliśmy. A co ma wpływ na nasze umiejętności? Kłania się warstwa cebuli numer trzy, czyli Twoje PRZEKONANIA. Tym miejscem świadomości, które „uważa, że…” Przekonania to bardzo trudna warstwa, bo ona potrafi nam znakomicie zastąpić rzeczywistość. Bo jeśli uważasz, że:
– wiem już wszystko w swojej branży i nie muszę się uczyć – to za kilka lat obudzisz się z przysłowiową ręką w nocniku, gdyż rynek rozwinie się i ci „odjedzie”,
– każdy facet to pijak / każda kobieta to intrygantka – to raczej masz znikome szanse na zbudowanie dobrego, trwałego, partnerskiego związku,
– bogaci są bogaci, bo kradną – raczej nie zarobisz uczciwie dużych pieniędzy (a uwierz mi, można) i albo będziesz klepał biedę, i wmawiał sobie, że jesteś szczęśliwy, albo w bogactwie samooskarżał o nieuczciwość i naruszanie własnych wartości,
– narzeczona twojego syna chce ci go ukraść i zawłaszczyć – raczej nie będziesz z nią miała dobrych relacji
…i tak dalej. W coachingu bardzo dużo pracujemy z przekonaniami i zmienianiem tych negatywnych, blokujących w pozytywne, otwierające nas na lepsze życie.
A z czego biorą się nasze przekonania? Ano biorą się z systemu WARTOŚCI jaki wyznajemy. Z tego, co jest dla nas ważne, istotne. Wartości są czymś w rodzaju naszego wewnętrznego, etycznego kompasu, którym posługujemy się w życiu. Dlatego tak silnie wartości wpływają na nasze przekonania. Skoro wywodzimy przekonania z systemu wartości, który sami dla siebie uznajemy za niezmienny i jedynie słuszny, no to jesteśmy przekonani, że bazując na tych wartościach postępujemy słusznie. Co jest do pewnego stopnia fikcją, którą możemy sobie uświadomić, gdy zaczniemy obserwować innych ludzi. Okaże się, że duża część z nich też ma jakieś wartości, że są one inne od naszych, a z tych innych wartości wynikają odmienne przekonania, umiejętności, zachowania i sposób oddziaływania na środowisko.
Brzmi logicznie? No to idziemy dalej. System wartości, jakie wyznajemy, tworzy naszą TOŻSAMOŚĆ. W oparciu o nasze wartości uznajemy, że jesteśmy „jacyś” – tworzymy swój wizerunek, etos, marmurowy posąg. Nasz punkt odniesienia do wszystkiego, co się nam przydarza. Odniosłaś sukces – no właśnie, bo jesteś „taka” i ta tożsamość Cię wspiera. Coś poszło nie tak, przydarzyła Ci się porażka – to nie twoja wina, Ty jesteś „taki” – twardy, niezłomny, pełen zasad, tylko świat cię nie rozumie, ludzie źli dokoła… Jak widzisz, w pierwszej sytuacji tożsamość Cię wspiera, w drugiej – pozwala uciec w nierealność.
Pod tą warstwą tożsamości są jeszcze dwie kolejne. Pierwsza z nich to MISJA. Czyli to, z czym przychodzisz. Poczucie celu jaki masz do osiągnięcia. W każdej sytuacji – podczas realizowania jakiegoś zadania w pracy, przy doborze partnera, podczas zakładania rodziny, samodzielnego złożenia regału, pobiciu życiowego rekordu w biegu na 5 km, namalowania obrazka w konkursie plastycznym, zakupu konkretnej torebuni, szpilek albo modelu motocykla. Ale misja na najwyższym poziomie to także odpowiedź na pytanie „co ja do cholery robię na tym świecie? Po co ja tu w ogóle jestem?”.
Misja komunikuje Cię z twoją absolutną głębią, poczuciem sensu w życiu i jego konkretnych sytuacjach. Ale misja to jest opowieść tylko o Tobie. Natomiast tym poziomem logicznym, który osadza Cię w szerszym aspekcie, jest WIZJA. Wizja jest o połączeniu pomiędzy Tobą a resztą świata. Wizja określa, czy czujesz się samotnym indywidualistą, czy częścią czegoś większego. Na poziomie wizji rozstrzygasz czy wierzysz w jakiegoś Boga lub bogów? Czy istnieją kosmici i maja na Ciebie wpływ? Czy sny to biochemia, czy kontakt z Wyższym Ja? Czy posiadam Duszę? Czy uczę ludzi dla pieniędzy, czy chcę z nimi budować jakąś wspólnotę wartości, przekonań, zachowań. Czy jestem częścią czegoś większego? I czego? I o co w ogóle w tym wszystkim się rozchodzi?
No i teraz zobacz, sytuacja jest taka. Każda decyzja, jaką podejmujesz (od zupełnie prostej typu kolor majtek jakie dziś zakładasz, po poważne jak założenie rodziny, zmiana pracy czy budowa domu) odbywa się jednocześnie na tych wszystkich ośmiu poziomach. Tylko że:
– na niektórych poziomach proces decyzyjny przebiega poza Twoją świadomością, więc o tym nie wiesz,
– pomiędzy poszczególnymi poziomami możesz mieć (i na ogół miewasz) blokady.
A jak to się ma do Erosa, Logosu i Agape? Ano w ten oto sposób:
- Eros (obszar działania) – to Twoje środowisko, zachowania i te umiejętności, których jesteś świadom
- Logos (obszar myślenia i psychologii) – to umiejętności których jeszcze nie odkryłeś, przekonania i wartości
- Agape (obszar odczuwania, intuicji, duchowości) – to Twoje tożsamość, misja i wizja
Spójrz na poniższy obrazek.
Jeśli podejmujesz jakąś decyzję i jesteś absolutnie szczęśliwa / szczęśliwy z tego powodu – to znaczy, że żadnych blokad nie było. Twoje Ja porozumiało się ze sobą na wszystkich poziomach. ZACHOWANIE, na jakie się zdecydowałaś / zdecydowałeś jest zgodne z Twoją WIZJĄ świata, wynika z Twojej życiowej MISJI, utożsamia się z Twoją TOŻSAMOŚCIĄ, jest wsparte przez Twój system WARTOŚCI, wykorzystujesz do niego PRZEKONANIA które Cię wspierają i dzięki temu w najlepszy sposób wykorzystujesz swoje UMIEJĘTNOŚCI. I dzięki temu wpływasz na ŚRODOWISKO – osiągasz swój cel z poczuciem szczęścia i spójności.
Ale jeśli podejmujesz jakąś decyzję i:
– często się zastanawiasz, czy ona była słuszna
– żałujesz jej
– widzisz ciagle „lepsze” okazje, z których nie skorzystałaś / skorzystałeś
– nie realizujesz swojego celu
– realizujesz swój cel ale bez satysfakcji, radości, masz jakieś poczucie niedostatku
– spędzasz dużo czasu na analizie, co poszło nie tak albo mogło pójść lepiej…
…to znaczy, że nie masz tej wewnętrznej spójności. Niektóre poziomy świadomości nie dogadują się ze sobą, blokują wewnętrzny przepływ informacji.
No i wtedy możesz wykonać „telefon do przyjaciela”. Ja jestem od tego, żeby zaprosić Cię w podróż w głąb Twojej świadomości, rozpoznać i wyeliminować bloki i wrócić w poczuciu szczęścia, spójności i spełnienia. Ze mną odbędziesz jak Odyseusz swoją drogę bohatera i odnajdziesz swój skarb.